© 2017-2021 SNE Chrystusa Króla

Adres:


Plac Ks. Emila Szramka 4

40-014 Katowice

Kontakt:

 

snekatowice@gmail.com

Intencje modlitewne

 

Potrzebujesz modlitwy?

Wyślij swoją intencję.

MAPA

Polub stronę SNE Chrystusa Króla na Facebooku
i bądź na bieżąco ze wszystkimi informacjami:

FORMULARZ KONTAKTOWY

SKRZYNKA MODLITW

ROZCZAROWANY czy OCZAROWANY?

Iz 40, 25-31  oraz  Mt 11, 28-30

 

Wyjątkowy w ciągu roku liturgicznego CZAS ADWENTU, zachęca do refleksji. Poniższy tekst będzie początkiem cyklu wypowiedzi opartych na przemyśleniach, doświadczeniu oraz odczuciach zbudowanych na fundamencie Słowa Bożego oraz środowych nauczań. Proponuję je Tobie, każdemu uczestnikowi naszej Szkoły Nowej Ewangelizacji (SNE) Chrystusa Króla w Katowicach, jako pomoc i wsparcie w procesie cotygodniowej formacji.

 

W dzisiejszym nauczaniu, Janusz Kasperczyk, lider wspólnoty SNE Chrystusa Króla, budując na fundamencie Słowa z liturgii środy 2 tygodnia adwentu – wprowadza w nastrój i postawę oczekiwania. Poczynając od słów Izajasza: „Podnieście w górę swoje oczy i patrzcie…”, po - dla mnie najważniejsze przesłanie, które niesie dzisiejsza Ewangelia - czyli zrozumienie znaczenia jarzma i ciężaru trosk dnia codziennego.

Bardzo dobrze w tę tematykę wpisuje się teledysk i mocne słowa piosenki znanego Rapera (Beton). Wielu z nas odnajduje w nim siebie (może też Ty?): „[…] czasem to niemy krzyk naszych serc i pytanie: <<Czy Bóg coś w moim życiu przeoczył? Czy na chwilkę zamknął oczy, czy może nie jestem dziś dla Niego tak ważna/ważny?>>”.

Wszyscy czasem czujemy się ROZCZAROWANI… Zastanawiając się nad etymologią tego słowa przychodzi mi na myśl pytanie: Czy my nie oczekujemy (adwent) Boga – CZARODZIEJA? Czy nie chcemy żyć w zaczarowanym, baśniowym świecie, gdzie szarość codzienności nabiera niezwykłych barw, trudne i ciężkie do uniesienia staje się łatwe i przyjemne, a każda wymagająca sytuacja jak za machnięciem czarodziejskiej różdżki kończyłaby się happy endem…? To nasze, to moje pragnienia. Jednak tak nie jest… Rozczarowujemy się… Dlaczego? Bo ktoś lub coś NIE SPEŁNIA moich OCZEKIWAŃ. Rozczarowujemy się, bo sami nie spełniamy własnych oczekiwań i rozczarowujemy się w końcu, bo Bóg nie spełnia tych oczekiwań. Rozczarowujemy się, bo Bóg okazuje się nie być czarodziejem.

Mimo, iż stan rozczarowania jest nieuchronnym etapem w naszym życiu, może doprowadzić nas do tzw. dołu, depresji.

Z pomocą przychodzi Izajasz, który chce dzisiaj powiedzieć „Podnieście oczy w górę i patrzcie” (Iz 40,26). Co ważne, nie mówi o tym, żeby podnieść wzrok, lecz żeby podnieść oczy trzeba podnieść głowę i patrzeć ku górze. Jesteśmy w przestrzeni samych złych wiadomości o tym jak wygląda świat, kościół, jak odnaleźć się w tej rzeczywistości… Moim zdaniem, ale i moim zadaniem jest PODNIEŚĆ OCZY i POPATRZEĆ głębiej i dalej. Tam jest Pan i Stwórca, który się nie nuży i nie męczy. „Tam jest Bóg wieczny”. Podnieś oczy - to jest adwent. Dziś mamy konkretne zadania: Podnieś oczy, bo to Bóg daje siłę – przekonuje Janusz.

Co dalej mówi Słowo? Stary Testament „otwiera mnie i ciebie na nowo” w Nowym Testamencie. Na kartach Ewangelii Mateusza czytamy o jarzmie i brzemieniu.

Jak świat, jak ja dziś patrzę na te słowa w kontekście Ewangelii, kiedy jarzmo będzie słodkie,
a brzemię lekkie? Czy zastanawiasz się, zadając pytanie: „Dlaczego Boże zabrałeś mi coś…, kogoś…? Dlaczego nakładasz brzemię, którego nie umiem unieść…?” Chcę Ci powiedzieć za Izajaszem, że naszym zadaniem jest skierować wzrok ku Bogu skąd moc i siła. Jednocześnie wiem jak bardzo ciężko podnieść oczy, kiedy moja pokora jest nadwyrężona, kiedy ktoś zrani czy oskarży…

Zobacz dziś, stawiając się w miejscu człowieka doświadczonego – rozczarowanego, zniechęconego, czy rodzi się w Twoim sercu pytanie: „Co trzeba zrobić, żeby przyjąć pomoc od Tego ku Któremu podnoszę moje oczy?”

Odpowiedź zawiera się w trzech krokach. Po pierwsze - proś… TRZEBA MNIE I TOBIE zwracać się do Boga. Po drugie, bierz jarzmo i po trzecie – czerp z Jego bliskości. Nieprzypadkowo pojawia się słowo „jarzmo” (czyli drewniane ramię nakładane na kark wołów po to, aby te zwierzęta szły razem). Biorąc jarzmo Jezus mówi: „Chcę iść razem z Tobą”. Nie jest moim celem zaczarować Twój świat, nie mogę uczynić go nierealnym matrixem…, ale daje Ci siebie, dając Ci gwarancję, że się NIE ROZCZARUJESZ. Jarzmo to wspólna praca z Jezusem – to jest bliskość, praca zespołowa. Idąc z Jezusem mam pewność, że ciężar mnie nie przygniecie – bo On będzie ten ciężar przejmował na swoje barki. Dziś Jezus uczy mnie, przekonując: „Nie rezygnuj z siebie, nie poddawaj się ciężarowi, a wręcz przeciwnie, przekraczaj siebie.” Bo ciężar – brzemię jest do uniesienia tylko wtedy, kiedy się ubierzemy w Jego jarzmo.

Zadaj sobie dzisiaj pytanie: „Z jaką bezsiłą stajesz przed Jezusem?” Jezus mówi: „Weź drugą część ciężaru jarzma, bo chcę iść z Tobą przez całe życie niosąc Twój ciężar razem, a czasami i za Ciebie. Oba woły muszą iść w jedną stronę. Ja często chcę iść swoja drogą i ciągnę tam Jezusa. Czy masz podobne doświadczenie?

Zaproś Jezusa do swojego życia, do swojego TERAZ - wkładając głowę w jarzmo, niosąc z Nim ciężar swojej codzienności. Wtedy rozczarowanie (zawód) zniknie, a w zamian pojawi się oczarowanie (zachwyt) Jego Wszechmocą. Bo „ci co zaufali Panu, odzyskują siły, otrzymują skrzydła jak orły; biegną bez zmęczenia, bez znużenia idą” (Iz 40,31). Ja tak chcę, a TY…?

N.Cz.

 

 

Pełne spotkanie modlitewne możesz obejrzeć na naszym kanale YouTube.

Video poniżej:

 

 

 

Bądź z nami na bieżąco dzięki naszym mediom społecznościowym:

 

SNE Chrystusa Króla w Katowicach

 SNE Katowice

 SNE Chrystusa Króla Katowice

 

 

Cieszymy się, że jesteś z nami.

To dopiero początek... #ONjest - niezmienny, kochający, przy Tobie.

 

15 grudnia 2020